czwartek, 19 września 2013
CHOI SEUNG HYUN (T.O.P - BIG BANG)
Kolejny męczący dzień w pracy. Jeszcze jeden a następnym razem wyprowadzą cię stamtąd w kaftanie bezpieczeństwa. Podświadomie zaczęłaś myśleć o zamordowaniu swojego szefa. „ciekawe ile kosztuje arszenik… w sumie i tak nie byłoby mnie stać”. Do tego nie widziałaś się ze swoim facetem od trzech tygodni. Ciągle miał jakieś nagrania, wywiady, ważne spotkania. Wszystko było ważniejsze od spędzenia jednego wieczoru sam na sam z tobą. Tak bardzo chciałaś potrzymać go w swoich ramionach, że nawet kupiłaś sobie gazetę telewizyjną z dołączoną jego pluszową podobizną. Nie było to jego prawdziwe, umięśnione ciało ale jednak zawsze coś. Zaczęłaś wyobrażać sobie kąpiel z nim w jednej wannie u ciebie w domu. ‘O taaak, przydałby się ‘. Pogrążona w marzeniach weszłaś do kiosku po dzisiejszą gazetę. Nagle rzuciła ci się w oczy okładka jednego z tabloidów. Porwałaś ją i zaczęłaś przeglądać. ‘ Choi Seung Hyun przyłapany !!’, głosiła nazwa głównego artykułu. Pod spodem znajdowała się fotografia twojego chłopaka wychodzącego z jakiegoś pomieszczenia’. Zaaferowana zaczęłaś czytać dalej. ‘Choi Seung Hyun został przyłapany gdy próbował się wymknąć z garderoby jednej z modelek biorących udział w jego ostatniej sesji. Czy to cos poważnego czy…’, nie doczytałaś tylko zdenerwowana odrzuciłaś gazetę na miejsce i wybiegłaś ze sklepu. Sprzedawczyni zaczęła cos za Toba krzyczeć ale nie docierało to do ciebie. Po kilkudziesięciu metrach zwolniłaś i zaczęłaś iść. Wiedziałaś że to się tak skończy. Jak to mogło być możliwe, że taki ideał jak on zakocha się w zwykłej dziewczynie z plebsu. Brzmi jak tania komedia romantyczna. Nawet nie zauważyłaś kiedy dotarłaś pod swój dom. Weszłaś do klatki i szybko wbiegłaś po schodach na ostatnie piętro. Nerwowo zaczęłaś szukać klucza w torebce. Gdy go już znalazłaś próbowałaś otworzyć drzwi, ale klucze spadły ci na podłogę. ‘szlag by to…’ schyliłaś się po nie i zobaczyłaś czyjąś rękę sięgająca po nie. Wyprostowałaś się i spojrzałaś na nieznajomego… a jednak bardzo znajomego. Zła wypłaciłaś mu plaszczaka w policzek.
-Ałaaa- krzyknął- __________, posłuchaj ja… -nie pozwoliłaś mu dokończyć. Weszłaś do mieszkania i zaczęłaś zamykać drzwi gdy on je zablokował. Wślizgnął się do mieszkania i zatrzasnął drzwi i zamknął na zamek. Odsunęłaś się od niego.
-Wynoś się stąd! – krzyknęłaś mu w twarz.
-To nie tak jak myślisz… nic nie robiłem. Ona się do mnie przystawiała. Zadzwoniła do mnie z prośbą, żebym ją odwiózł do hotelu, bo źle się czuła. Poszedłem po nią. W garderobie powiedziała mi o co jej tak naprawdę chodzi. Powiedziałem jej żeby skończyła ten temat, że jesteś jedyną, którą kocham i nigdy cię nie zdradzę. Wyszedłem stamtąd i w tedy ten cholerny papparazzi… - uderzył mocno pięścią w ścianę aż z jego kostek polała się krew. Mimo to nadal mu nie wierzyłaś.
-_________- podszedł do ciebie i ujął twoją twarz w ręce- kocham cię i tylko ciebie, nie wiem co mam zrobić, żebyś mi uwierzyła. Co mam zrobić powiedz mi – ostatnie słowa prawie wyszeptał. W jego oczach dostrzegłaś łzy. Jednak mu zależało. Od tej chwili wiedziałaś, wiedziałaś, ze kochał cię bezgranicznie. Rzuciłaś się na niego i zaczęłaś namiętnie całować. Oboje byliście niesamowicie szczęśliwi. Wsunęłaś swoje ręce pod jego koszulę i zaczęłaś gładzić jego mięśnie. On wziął cię w ramiona i zaniósł do twojej sypialni. W końcu wylądowaliście w twoim łóżku. Nagle usłyszałaś jak twój ukochany jęknął.
-Co się stało ? –zapytałaś zdenerwowana. Choi Seung Hyun wyjął coś spod siebie i pomachał ci tym przed twarzą. Była to jego pluszowa podobizna.
-_________, co to jest ?- zapytał rozbawiony. Na twoich policzkach pojawiły się rumieńce. Nie wiedziałaś jak mu to wytłumaczyć.
-No bo ja tez cię kocham. Każdy dzień bez ciebie jest udręką. Chciałabym, żeby było inaczej- wydusiłaś w końcu z siebie.
-Zamieszkajmy razem- powiedział radośnie. Spojrzałaś na niego z niedowierzeniem.- Nie będziesz musiała już się martwić, że mam z kimś romans i będziemy się widzieć każdej nocy i każdego ranka. Proszę, przeprowadź się do mnie- Ogarnęło cię niesamowite szczęście. Twoje marzenia zaczęły się w końcu spełniać. Jedyne co w tej chwili mogłaś z siebie wydusić to krótkie ‘tak’
-A to- znowu pomachał ci maskotka przed twarzą- chyba nie będzie już potrzebne co nie ?- wyrwałaś mu ja z ręki i wyrzuciłaś za siebie. Z uśmiechem na twarzy znowu zaczęłaś go całować. Tej nocy nie istniało dla was nic oprócz waszej dwójki…
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz