wtorek, 24 września 2013

BANG YONGGUK (Bang- B.A.P.)






 "(...)Wiedz, że zawsze Cię kochałam i nie ważne dokąd pójdę ciągle będę Cię kochać.
Proszę nigdy nie zapominaj o mnie 
Na zawsze Twoja _______"

Po raz setny przeczytał list który mu zostawiła jego ukochana. Wiedział, że zapomnienie o niej było niemożliwe. Po tylu latach ona ciągle była jego żywym wspomnieniem. Położył głowę na oparciu fotela i ze łzami w oczach zaczął myśleć o dniu, w którym się poznali 

     *                    *                    *

-Przepraszam, czy mógłby mi pan powiedzieć, którędy dotrę do TS Entertainment? - Kolejna fanka próbująca się do mnie dobrać? Czy one nie mogą darować sobie jednego dnia bez takich numerów?
Przystanął na moment, obrócił się i spojrzał na kobietę, która go zatrzymała. Była elegancko ubrana w czarną spódnicę za kolano, białą koszulę i czarny żakiet. I co zadziwiające, nie była Azjatką. A tak dobrze mówiła po Koreańsku.- Mam tam mieć za godzinę spotkanie w sprawie pracy i jeśli nie przyjmą mnie z powodu spóźnienia, nie będę miała nawet za co wrócić do domu - Nie potrafił określić dlaczego, ale miał wrażenie, że kobieta była z nim całkowicie szczera. Co więcej nie zauważał w jej wzroku niczego co by świadczyło o tym, że jest ona Saesang*.
-Właśnie tam idę, mogę Panią odprowadzić - Kobieta odetchnęła z ulgą i poprawiła spadającą z jej ramienia torebkę.
-Dziękuję bardzo. A tak przy okazji mam na imię __________ - kobieta wyciągnęła w jego stronę dłoń. Bang delikatnie nią potrząsnął w geście przywitania.
-Nazywam się Bang Yong-guk, ale wystarczy Bang- Azjata posłał jej jeden ze swoich uroczych uśmiechów

*                 *              *

- Więc dostałaś tą pracę ? - zapytał, upijając łyk swojej kawy. _________ zaprosiła go tutaj w ramach podziękowania za pomoc w odnalezieniu drogi.
-Tak ! Od dzisiaj możesz mi mówić Pani Tłumacz- Dumna wypięła swoją pierś do przodu i uśmiechnęła się od ucha do ucha. Youngguk'owi serce zabiło mocniej. Od dziewczyny biła taka radość życia jakiej nie widział od bardzo dawna.
-Ale jak to się stało, że się tutaj znalazłaś ? - ______ wyprostowała się w swoim krześle i wzięła głęboki wdech. 
-Parę lat temu kompletnie nie myślałam o tym, że chciałabym tu mieszkać. Moim marzeniem było zostać słynną panią doktor... tyle, że nie udało mi się dostać na medycynę. Nie wiedząc co ze sobą zrobić złożyłam papiery na filologię Koreańską, akurat prowadzili dodatkowy nabór... i tak się dostałam ! Nauczyłam się kilku języków, w tym chińskiego, koreańskiego i angielskiego. Kiedy robiłam magisterkę, jeden z profesorów polecił mnie TS Entertainment. Nic mnie nie trzymało w moim kraju. Dlatego tu przyleciałam. Chciałam zacząć nowe życie- Lider przysłuchiwał się z uwagą wszystkiemu co mówiła _________ . Chciał wiedzieć o niej więcej, wiedzieć co ona myśli, co czuje i czego pragnie. 

*              *              *

-Dalej twierdzę, że to nie najlepszy pomysł. - __________ ciągle próbowała się gdzieś wymknąć. To skręcała w nie tą uliczkę co trzeba, to wchodziła do różnych sklepów i udawała, że czegoś szuka. Nie rozumiał dlaczego była taka uparta.
-Kochanie, przecież kiedyś w końcu musisz ich poznać- Potarł swoją twarz dłonią, nie wiedząc już jak do niej trafić. 
-Ale dlaczego tak szybko? Nigdzie nam się nie spieszy, prawda ? 
-Przecież jesteśmy razem już od dwóch miesięcy. Wytwórnia się zgodziła na nasz związek więc nie widzę przeszkód, żebyś w końcu poznała chłopaków. Tym bardziej, że za niedługo mamy comeback i nie będę mógł do ciebie przychodzić. Dlatego jeśli będziesz chciała się ze mną widywać będziesz musiała przychodzić do nas. - _________ przewróciła oczami
 
*                *                *

Po piętnastu minutach dotarli na miejsce. Bang otworzył jej drzwi i wpuścił do środka. W dormie panował straszny rozgardiasz. Dookoła walały się ciuchy a z pomieszczeń dochodziły ich głośne rozmowy. Dziewczyna zdjęła płaszcz i podała go młodemu mężczyźnie. 
- HYUUUUUUUUUNG !!! - z pokoju na wprost wejścia wyleciał chłopak z bordowymi włosami. Podbiegł do Banga po czym zatrzymał się i przypatrzył się z zaciekawieniem nieznajomej.
-To jest twoja dziewczyna ? - zapytał się 
-Tak. ______, to jest Zelo, Zelo to jest _______ - Zelo uśmiechnął się pokazując wszystkie swoje ząbki. 
-Miło mi cię poznać. EEEEEEJJJJ Bang przyprowadził nam nową Mamę! - Z pokojów powychodziła reszta chłopaków. Wszyscy radośnie zaczęli jej się przedstawiać.
-Jestem Himchan
-Ja Daehyun
-Jongup 
-Youngjae - Ostatni z nich, wziął ______ na ręce i zaniósł do salonu.
-Zostaw ją, tylko ja mogę ją nosić na rękach- krzyknął lider i zaraz jak tylko Azjata postawił ją na ziemi zaczął popychać Youngjae. Wszystko przerodziło się w dziecinną walkę, lecz dzięki temu wszyscy zaczęli się śmiać. Podczas kolacji ciągle ktoś się przedrzeźniał, coś komuś zabierał lub podjadał. Jak zwykle panowała tutaj domowa atmosfera, każdy próbował dać innym cząstkę siebie, żeby zapełnić pustkę po rodzinnym domu. Serce Banga od wielu miesięcy nie było tak szczęśliwe jak teraz. W końcu ktoś był dla niego nie tylko przyjacielem, ale także cząstką jego życia, o którą chciał się troszczyć już zawsze.


*               *             *

______________ jak zwykle czekała na chłopaków z gotową kolacją u nich w dormie. Ostatnio coraz rzadziej widywała się ze swoim chłopakiem, jednak nie miała do niego o to pretensji. Była pewna, że go kocha, jednak miała wrażenie, że przez tą ciągłą rozłąkę oddalają się od siebie. Z zamyślenia wyrwało ją przekręcanie klucza w drzwiach. Zdziwiło ją to, że zamiast wielu głosów i kroków usłyszała tylko jedną osobę. Po około minucie w drzwiach stanął Bang. Podszedł do dziewczyny i delikatnie musnął jej wargi swoimi. 
-Witaj Skarbie - wyszeptał jej do ucha, tworząc przyjemną atmosferę. 
-Hej, gdzie reszta ? - zapytała zaniepokojona.
-Dzisiaj wrócą bardzo późno, mają nagrania
-A ty ? - w jej głosie słychać było nutkę nadziei. Pomimo tego, że byli ze sobą już od trzech miesięcy, nigdy jeszcze się nie kochali. Nie chodziło o to, że nie odczuwali do siebie pociągu seksualnego, jednak wystarczała im sama ich obecność. W końcu nadarzyła się idealna okazja do tego, żeby skonsumować ich związek.
-Ja już jestem po... nie przejmuj się mną. - Rzucił okiem na zastawiony stół - I nie jestem głodny. Ale... mam ochotę na coś innego... oczywiście jeśli ty też tego pragniesz równie mocno jak ja - ______________ rzuciła się mu na szyję. Mocno wpiła się w jego usta, a on wsunął jej język do ust. Podniósł ją, tak żeby mogła założyć swoje nogi w jego talii. Bang chwycił dłonią jej pośladek i zaniósł do sypialni. Położył ją na łóżku, wsunął rękę pod sukienkę i zaczął pieścić jej piersi. Dziewczyna dobrała się do jego spodni i rozpięła je szybkim ruchem. Chłopak pomógł jej je zdjąć, przy okazji ściągając bieliznę. Następnie dobrał się do jej majtek i zsunął je płynnym ruchem. Przez dłuższy czas w mieszkaniu było słychać ciche jęki obojga i skrzypienie materaca. Yongguk uświadomił sobie, że _________ jest tą jedyną... tą, z którą chciałby spędzić resztę życia, dzielić z nią szczęście i chwile troski. Na zawsze razem.

*               *              *

-No ale poczekaj chwilkę! Przecież nie kopnie na zawołanie - ____________ leżała na kanapie w salonie. Bang kucał obok niej, z przyłożonym uchem do brzucha. Kiedy w końcu to się stanie.... no dalej młody. Nie mógł się doczekać aż w końcu to poczuje... poczuje, że ich dziecko żyje, że jest prawdziwe. Ciągle nie wierzył, że to wszystko dzieje się naprawdę. To już piąty miesiąc a on wciąż nie miał pojęcia o tym jak być dobrym tatą. Chciał dać swojemu synowi lub córce wszystko co najlepsze. Pragnął aby jego dziecku niczemu w życiu nie brakowało, a przede wszystkim miłości.
- _____________, czekam już od dobrych dziesięciu minut a on dalej nie chce się ruszyć- w tym momencie poczuł jak dziecko kopnęło swoją mamę. Delikatnie, aczkolwiek na tyle mocno, żeby to wyczuć.
-Widzisz ? Wystarczyło trochę poczekać. Dam rękę sobie uciąć, że się ciebie przestraszyło- Bangowi uśmiech zszedł z twarzy. Dziewczyna zaśmiała się cicho i pogłaskała go po głowie- Ejj...Tatku ! Żartowałam. Na pewno się ciebie nie boi
-Nie chcę, żeby się mnie bało. Chcę, żeby wiedziało, że może mi zaufać i że ochronię ciebie i jego. - Dziewczynie łezka spłynęła po policzku, którą Bang starł zaraz gdy to zobaczył.
-Wiem Skarbie. I wiem też, że będziesz najwspanialszym tatą na świecie.

                                                       *                *                *                                                           

-Udało się ! Ma pan wspaniałego syna. Gratuluję !- Lekarz podał dziecko pielęgniarce, która zabrała je, żeby je umyć. Mężczyzna był cały roztrzęsiony. Nie miał pojęcia, że tak wygląda poród i że to będzie tak długo trwało. Ścisnął mocniej dłoń swojej ukochanej i pocałował ją w spocone czoło.
- Jesteś dla mnie najdzielniejszą kobietą na świecie- Wyszeptał jej do ucha po czym pogłaskał pieszczotliwie po głowie._________ uśmiechnęła się tylko delikatnie, zbyt zmęczona, aby się odezwać. W tym momencie wróciła pielęgniarka z małym zawiniątkiem w rękach.
-Chce pan potrzymać syna ? - Z szeroko otwartymi ze strachu oczami spojrzał na pielęgniarkę.
-Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł. Co jak go upuszczę ? - Pielęgniarka zaśmiała się pod nosem.
-Jeśli się pan boi, mogę go asekurować - Podniósł się z krzesła i ruszył w stronę kobiety. Ta powoli podała mu dziecko. Jaki on malutki posmyrał jego nosek swoim witaj na tym świecie, Yong-guk junior. Po policzku spłynęła mu pojedyncza łza. Trzymał w rękach cud ich miłości, który będzie dowodem ich uczucia na lata.

                                                                                                  *                 *                  * 

- I, że cię nie opuszczę aż do śmierci - Bang był taki dumny ze swojego syna, lecz jeszcze bardziej z siebie, że udało mu się go wychować na tak wspaniałego mężczyznę. Teraz to on będzie musiał zająć się swoim dzieckiem, jednak Yongguk był gotowy pomóc mu w tym i  wiedział, że ________ będzie zawsze przy nich, ciągle uśmiechnięta, mimo, że teraz płakała ze wzruszenia. Objął  ją ramieniem i przytulił do siebie.
-Kocham cię- szepnął jej do ucha .

-Wiem. Ja ciebie też.

                                                                                                  *                  *                    *


Od dawna nie czuł się tak samotny jak dzisiaj. Gdyby jego ukochana wciąż żyła obchodziliby pięćdziesiątą piątą rocznicę poznania. To już trzy lata odkąd ona odeszła, lecz ciągle pojawiała się  w jego pamięci. Nie potrafił zapomnieć... nie chciał zapomnieć.
Yongguk wstał z fotela i podszedł do komody, na której stało zdjęcie z trzecich urodzin ich syna. Przejechał palcami po fotografii i uśmiechnął się pod nosem Już niedługo Moja Kochana ....






__________________________________________
 Mam nadzieję, że się spodoba, bo szczerze mam mieszane uczucia co do tego scenariusza . ~Yuji




*Saesang- obsesyjna fanka

5 komentarzy:

  1. Kocham Cię za to ja to normalnie widziałam już w rzeczywistość XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Mieszane uczucia? Dlaczego? Scenariusz jest naprawdę dobry! Wątki ze wspomnieniami to coś, co sama często stosuję, bo nadaje to historii nutki tajemniczości, a zarazem ciekawości. Jest też jakieś zestawienie czasowe, a to duży plus.
    Sam pomysł z przedstawieniem tego jako historii z perspektywy męskiego bohatera, też jest dobre, nie jest to nowy zabieg, ale wątek ze śmiercią ukochanej, tego, co dowiadujemy się na koniec to coś, z czym się jeszcze nie spotkałam i za to kolejny duży plus. ^^
    Oby tak dalej! Hwaiting! <3
    P.S. Można jeszcze u Ciebie złożyć jakieś zamówienie? Jeśli tak, to czy pod postem czy też w ramce zamówienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię ^^ oczywiście że tutaj możesz, ale można także w ramce :3

      Usuń
  3. To po prostu jest piękne!
    Jeszcze Miracles In December-EXO-podpięło sytuację!
    Po prostu cudowne!
    Dodawajcie więcej ff :)
    Za piękne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny scenariusz, aż łezka w oku się zakręciła. Jak czytałam to leciało Don't cry, no ale jak mam nie płakać skoro to takie piękne

    OdpowiedzUsuń