Jeszcze jeden scenariusz napisany przez Nanę. Wielki buziak dla niej i ona już wie za co <3
Wyglądałaś przez okno w samolocie na ukazującą się w dole
metropolie. Siedziałaś nerwowo bawiąc się palcami i nie mogąc doczekać się aż
będziesz już na lotnisku. Czternaście godzin w samolocie bardzo Cię zmęczyły
ale pomimo tego i tak byłaś bardzo podekscytowana spotkania z przyjaciółką,
która powinna już czekać na Ciebie na lotnisku. Po 15 minutach już odbierałaś
swój bagaż i kierowałaś się w stronę wyjścia z lotniska. Po chwili czułaś na
sobie czyjś ciężar po odwróceniu głowy w bok zobaczyłaś, że to nie kto inny jak
twoja przyjaciółka. Obie wyściskałyście się i udałyście się do mieszkania
____________, w którym miałyście od teraz mieszkać razem. W drodze podziwiałaś
Seul nocą nie mogąc uwierzyć, że w końcu tu jesteś, twoje marzenie się spełniło.
Nawet nie wiedziałaś kiedy dojechałyście na miejsce, ____________ zaparkowała
samochód nadal opowiadając Ci o mijanych miejscach jak i tych bezpośrednio obok
waszego mieszkania. Obie szczęśliwe, że po roku w końcu możecie się spotkać
usiadłyście z ciepłą herbatą w salonie i nadrabiałyście cały miniony rok.
Opowiadałaś co działo się w Polsce w tym czasie i podałaś rzeczy, które
dostałaś od rodziców przyjaciółki aby jej przekazać. _________ opowiedziała Ci
o swojej pracy i życiu w Korei. Wasze pogaduchy nie trwały za długo bo byłaś
zmęczona po podróży a twoja współlokatorka po pracy więc szybko umyłyście się i
poszłyście spać. Na drugi dzień rano wstałyście i po śniadaniu wybrałyście się na
zwiedzanie miasta. Przyjaciółka pokazała
Ci najważniejsze miejsca jak i atrakcje turystyczne, porobiłyście sobie masę
zdjęć oraz pokupowałaś różne pamiątki mimo, że wiedziałaś o swoim co najmniej
rocznym pobycie w tym mieście. Po południu wróciłyście do mieszkania zmęczone
zwiedzaniem zjadłyście późny obiad i plotkowałyście o wszystkim i o niczym.
_________ opowiedziała Ci o swojej pracy i znajomych, których poznała
mieszkając w Korei. Wasza rozmowa została przerwana przez gwałtowne otwarcie
drzwi wejściowych do mieszkania.
- Co się dzieje? – zapytałaś wystraszona
- Ehh myślałam, że zdążę Cię ostrzec ale w takim razie
powiem tylko: Nie piszcz i zachowuj się normalnie proszę Cię. – spojrzałaś
zdziwiona na dziewczynę siedzącą naprzeciwko Ciebie ale nie zdążyłaś zadać
pytania bo w drzwiach do kuch ukazał się już białowłosy i dobrze zbudowany
chłopak. Przyglądałaś mu się chwilę i zastanawiałaś się skąd go kojarzysz czy
widziałaś jakieś zdjęcia wspólne twojej przyjaciółki z nim?
-Ojej wybaczcie zapomniałem, że już nie mieszkasz sama od
wczoraj. Minahae – odezwał się niebieskooki ze skruchą. Twoja przyjaciółka
wstała, podeszła do niego i obdarowała szybkim pocałunkiem w usta.
- Sam jesteś czy wszyscy jesteście? I czemu nie zadzwoniłeś,
że wracacie wcześniej?
- Wybacz kochanie to miała być niespodzianka, a chłopaki
są na korytarzu – odpowiedział
posłusznie mężczyzna. A ty już wiedziałaś skąd go znasz, i nie mogłaś wyjść z
szoku co Kim Jonghyun robi w mieszkaniu twojej przyjaciółki i twoim. Jednak po
chwili przypomniała Ci się wasza rozmowa jeszcze z Polski, śmiałyście się, że
_______ pojedzie pierwsza i pozna Shinee a jak już ty w końcu przyjedziesz do
Korei to zapozna Cię z Onew. Wtedy brałaś to za żarty mimo, iż wiedziałaś o
bardzo pozytywnym podejściu przyjaciółki do życia nie sądziłaś, że ona tego
dokona. A teraz siedziałaś w kuchni w waszym seulskim mieszkaniu a obok jak
gdyby nigdy nic twoja przyjaciółka przytulała się do głównego wokalisty
lśniącego zespołu. Nagle dotarło do Ciebie znaczenie wypowiedzianych słów przed
chwilą. Chłopaki są na korytarzu.
Twój ukochany wokalista i lider zespołu jest za ścianą.
-Chłopaki wchodźcie bo jeszcze was ktoś rozpozna na tym
korytarzu i będą problemy a tego nie chcecie przecież i ja też nie. – odezwała
się _______ odrywając się od swojego chłopaka.
- Noona już idziemy spokojnie nikt nas nie widział. –
usłyszałaś głos maknae.
- Nasza gwiazda się o nas martwi, jak kawaii. – zapiszczała
zespołowa Diva a ty parsknęłaś śmiechem czym zwróciłaś na siebie uwagę nowo
przybyłych.
- Ooo a my się chyba nie znamy. Jestem Key. – blondyn
podszedł i podał Ci rękę, którą automatycznie uścisnęłaś. Zaraz obok pojawił
się Taemin i również się z Tobą przywitał. Gdy odeszli przed twoimi oczami
pojawił się nikt inny jak uśmiechnięty Onew, ten widok omal nie przyprawił Cię
o zawał, jednak opanowałaś szybko swoje emocje aby nic nie było widać, a
wokalista wesoło odezwał się do Ciebie:
- To o Tobie _______ tyle nam opowiadała. Miło w końcu
poznać osobę, która tak pozytywnie wpływa na naszą tłumaczkę. Jestem Onew.
- Mnie też jest miło poznać współpracowników mojej
przyjaciółki. Jestem__----___---___
Jako przedostatni podszedł do Ciebie raper i główny Visual
grupy ukłonił się i przedstawił. Gdy odszedł twoja przyjaciółka odezwała się do
Ciebie:
- A to mój narzeczony Jonghyun- uśmiechnęła się do Ciebie i
spojrzała na blondyna, który podszedł również się z Tobą przywitać.
-Kochana moja wiem, że powinnam powiedzieć Ci o tym
wcześniej ale chciałam zrobić Ci taką małą niespodziankę. Mam nadzieje, że nie
będziesz na mnie zła o to.- dziewczyna zrobiła w twoją stronę aegyo. Co
wywołało tylko Twój i chłopaków śmiech oraz rozczulenie na twarzy
błękitnookiego patrzącego na swoją drugą połówkę.
-Wiesz dobrze, że ja się nie umiem na Ciebie gniewać.-
odpowiedziałaś i przytuliłaś się do starszej. Reszta popołudnia i wieczoru
upłynęła wam w miłej i radosnej atmosferze. Poznałaś Lśniących od strony
prywatnej ale i potwierdziłaś swoje przypuszczenia co do tego, że lider jest
jak najbardziej w twoim typie oraz widziałaś jak dobrze dobrana jest para
siedząca obok Ciebie na kanapie. Późnym wieczorem chłopcy wrócili do swojego
dormu a ty zaczęłaś wypytywać ________ o
wszystkie szczegóły jej związku z Jjongiem. Ucieszyłaś się, że o zaręczynach
wiesz jako pierwsza bo twoja przyjaciółka nawet nie miała czasu zadzwonić do
rodziców w ciągu 2 tygodni, które minęły od tego wydarzenia. Gdy już prawie
spałaś usłyszałaś pytanie, które zamurowało Cię na parę sekund.
- Widziałaś jak Onew obserwował Cię cały wieczór?
- Nie prawda, nie obserwował czułaby jego wzrok jakby się mi
przyglądał.
- Głuptas tak otwarcie się nie patrzał ale co chwile zerkał
w Twoją stronę. Teraz ładnie podziękuj bo napomknęłam mu wcześniej parę słów o
Tobie.
- O nie! Co ty mu nagadałaś? Mów mi i to już!
-Spokojnie kobieto nie nerwowo. Nie pali się przecież.
- Hahaha bardzo śmieszne wiesz?
-Wiem. Powiedziałam same dobre rzeczy spokojnie jaka to ty
miła jesteś, grzeczna, kulturalna i jak uwielbiasz kurczaki.
-Zabije Cie po co o kurczakach mówiłaś?
- hmmm no nie wiem pomyślmy… może dlatego, że to chyba
najbardziej przykuło jego uwagę? I zaczął się śmiać a chłopaki stwierdzili, że
będziecie do siebie pasować. Widzisz nawet oni będą was swatać spokojnie.
- Boże zabije was, serio was zabije, nie, Ciebie zabije bo
ich szkoda. Tak to lepszy pomysł.
- Swoją onni chcesz zabić? Jak możesz?! Jong Ci nie pozwoli hahaha!
Przekomarzałyście się jeszcze przez jakiś czas jednak dzień
pełen wrażeń zrobił swoje i obie zasnęłyście zmęczone.
Następny tydzień spędziłaś na poznawaniu miasta, jak było to
możliwe towarzyszyła Ci przyjaciółka jednak obowiązki w pracy często jej na to
nie pozwalały. Wieczory spędzałyście razem z chłopakami poznając się coraz
lepiej. Zobaczyłaś, że są równie szaleni jak w programach ale również i
poznałaś ich od tej drugiej strony bardziej prywatnej. Po miesiącu poznałaś
nawyki całej piątki. Zaprzyjaźniłaś się z chłopakami, nawet z Minho, za którym
nie przepadałaś przed przeprowadzką do Korei. Jednak najbardziej zaprzyjaźniłaś
się z Onew i Key. Nawet nie wiedziałaś kiedy a mieszkałaś w Korei już ponad pół
roku. W sobotnie wiosenne przedpołudnie szykowałaś się do wyjścia razem z Key
na zakupy. Tydzień wcześniej robiłaś porządki w szafie i postanowiłaś wymienić
swoją wiosenno-letnią garderobę, _________ nie mogła iść z tobą na zakupy
ponieważ już wcześniej miała zaplanowane wyjście z Jonghyunem do jego rodziców.
A Key gdy usłyszał o twoich planach od razu postanowił iść z tobą korzystając z
okazji i też sobie coś kupić. Bardzo się śmiałaś jak wszyscy odetchnęli z ulgą,
że nie chce ich wyciągać na kolejny dzień ciągłego latania po sklepach. Stałaś
przed lustrem w pokoju i przeglądałaś się czy możesz tak wyjść na ulicę.
Wybrałaś proste sportowe ubrania i założyłaś do nich czapkę z daszkiem, aby
mieć jak ukryć swoją twarz w razie gdyby raper został rozpoznany. Po mieszkaniu
rozległ się dźwięk dzwonka, a ty poszłaś otworzyć drzwi, za którym był Key
razem z Onew.
- Cześć __-__-__ - blondyn uściskał Cię i wszedł do
mieszkania.
- Cześć wam – odpowiedziałaś
- Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu abym się do
was dołączył?- zapytał lider z niepewną miną.
-No co ty Oppa oczywiście, że nie. Cieszę się, że się
zdecydowałeś ale myślałam, że nie chciałeś iść na zakupy jak rozmawialiśmy
tydzień temu.
- Tak w sumie było ale zmieniłem zdanie. Nie chciało mi się
siedzieć samemu w domu, nasze gołąbeczki u rodziców Dinozaura a Taemin z Minho
poszli gdzieś nawet nie wiem gdzie. Mam nadzieje tylko, że ta Diva nas nie
wykończy tymi zakupami. – wokalista uśmiechnął się do Ciebie tak, aż poczułaś
jak miękną Ci nogi.
- Hyung! Ja to wszystko słyszałem! – usłyszeliście z kuchni
krzyk Key, na który zareagowaliście śmiechem.
Po pięciu godzinach chodzenia po sklepach obładowani
zakupami udaliście się na obiad. Spędziliście miło czas i rozmawialiście o
wszystkim i o niczym. Nagle usłyszeliście dźwięk dzwoniącego telefonu rapera, który
szybko odebrał go i odszedł od stolika.
- A ten co tak skoczył nagle i uciekł z tym telefonem? –
zapytał lider patrząc na gestykulującego w oddali kolegę.
- Nie mam pojęcia ale to było dziwne. Jakby ni on albo i jak
on sama nie wiem on jest nieprzewidywalny. Zobacz zaraz się uderzy przez to
machanie jak… - nie zdążyłaś dokończyć jak blondyn skrzywił się od siły z jaką
jego ręka zetknęła się ze ścianą, po czym zakończył szybko rozmowę i wrócił do
stolika.
- Niestety muszę was zostawić, wypadła mi ważna sprawa do
załatwienia. Widzimy się później. Pa! – jeszcze dobrze nie usłyszałaś co mów Key
a jego już nie było w restauracji. Popatrzałaś się na starszego chłopaka a on
na Ciebie i wybuchneliście śmiechem.
- To co teraz robimy, idziemy gdzieś jeszcze czy chcesz już
wrócić do domu? Diva zabrała nam wszystkie torby z zakupami więc nie musimy nic
nosić. – uśmiechnął się wokalista a ty poczułaś jak twoje serce przyspiesza.
- Możemy iść jeszcze gdzieś bo dopiero 16 chyba , że masz
już dość to możemy wrócić.
- To co powiesz na kino? Jest tutaj jedno niedaleko.
- Jasne to chodźmy.
Zapłaciliście i skierowaliście się w stronę kina. Na miejscu
kupiliście sobie bilety, popcorn i cole, poczym udaliście się na salę. W
trakcie filmu oboje śmialiście się co chwilę. W pewnym momencie wasze dłonie
zetknęły się gdy równocześnie sięgnęliście po popcorn. Chciałaś cofnąć rękę
lecz Onew uniemożliwił Ci to chwytając ją. Spojrzałaś się na niego i utonęłaś w
jego ciemnych tęczówkach, przez chwilę nie wiedziałaś co się dzieje i zamarłaś
w bezruchu. Lider zbliżał swoją twarz do twojej, aż wasze usta zetknęły się w
motylim pocałunku.
- Zbierałem się na odwagę od 3 miesięcy aby powiedzieć to co
czuję ale obawiałem się, że nie czujesz tego samego. Chłopaki chcieli mnie już
powiesić o ______ nie wspominając.
__-__-__ saranghae –
wyszeptał wokalista, a Ty zaniemówiłaś nie wierzyłaś, że usłyszałaś od niego te
słowa, o których marzyłaś jeszcze przed przylotem do Korei gdy podziwiałaś go
jako piosenkarza.
- Kocham Cię- powtórzył chłopak po polsku co doprowadziło
Cię do płaczu.- Uljima, jebal. Wybacz, że to powiedziałem nie chciałem Cię
zranić.
- Aniyo ja po prostu jestem szczęśliwa. Saranghae Oppa-
powiedziałaś i przytuliłaś się do chłopaka, po chwili wasze usta spotkały się
znowu tym razem na dużej. W tym pocałunku oddaliście całe swoje uczucia do
siebie. Oderwaliście się od siebie i wróciliście do domu.
- Jesteśmy!- krzyknęłaś gdy weszliście do przedpokoju i
odwieszaliście kurtki. Udaliście się do salonu trzymając się za ręce.
Zobaczyliście tam resztę zespołu i twoja przyjaciółkę, którzy na widok waszych
splecionych dłoni krzyknęli radośnie.
- Nareszcie! Onew Oppa już miałam Cię w końcu na opamiętanie
trzepnąć. Gratuluję wam. Należy Ci się szczęście siostrzyczko.
- Dziękuję Unni
- Dziękujemy – odezwał się lider z uśmiechem spoglądając na
Ciebie.
- Widzisz nie musiałaś nic robi twój plan i Key wypalił i w
końcu się zebrali w sobie. – uśmiechnął się Jonghyun do swojej drugiej połówki
przytulając ją mocniej.
- To wy to zaplanowaliście? Jak mogliście! Unni!
- Mogliśmy bo byście się nigdy nie zebrali. A potrzebujemy
normalnych świadków a nie zerkających na siebie i wzdychających z daleka.
- Jak to? – wtrącił się lider
- Ustaliliśmy datę ślubu odbędzie się za 3 miesiące. Już
rozmawiałem z managerem i z CEO nie musisz się martwić będzie wydane
oświadczenie, bez skandalu i zamieszania.
- To dobrze szkoda, że nie wiedziałem wcześniej a powinienem
jako lider.- odezwał się brunet z wyrzutem.
- Najpierw trzeba było powiadomić rodziców Onew Oppa nie
dramatyzuj mi tu. A teraz proponuje toast. Za tych dwoje uparciuchów co się w
końcu zeszli i za pomyślne przygotowania do ślubu. – starsza wyciągnęła kieliszki przygotowane
wcześniej a Minho przyniósł z kuchni schłodzonego szampana.
- Na zdrowie!- powiedzieliście jednocześnie.
Rok później
- Jaka ona śliczna jest! – stałaś w pokoju dziecięcym nad
kołyską i patrzałaś na śpiącą córeczkę _____ i Jonghyun’a.
- Podobna do taty. Tylko nos ma po mnie. – zaśmiała się
matka dziewczynki.
- Jest śliczna po mamusi a nie po mnie. I cicho macie być bo
mi córkę obudzicie dopiero co odgoniłem jednych bo ciągle by zdjęcia robili
tylko. – odezwał się główny wokalista.
- Ja tylko chciałem parę zdjęć zrobić! – odezwał się z
salonu Key a za nim Taemin i Minho, którzy też bawili się w fotografów.
Zaśmialiście się słysząc jeszcze marudzenie zespołowej Divy.
- Kochanie czemu tak wzdychasz? – zapytał Cię zaniepokojony
lider widząc twój rozczulony wzrok oraz słysząc jak wzdychasz. Przyjaciele
spojrzeli się na Ciebie wszyscy, nawet chłopcy przyszli zobaczyć co się dzieje.
Popatrzałaś się na nich i odezwałaś:
- Muszę wam coś powiedzieć. Zwłaszcza tobie Oppa.
- Co się dzieje? – odezwali się wszyscy zaniepokojeni.
- Jestem w 2 miesiącu ciąży.
- CO?! – zawołali wszyscy
- No to co mówiłam. Jestem w ciąży. Będziemy mieli dziecko
Onew. – odezwałaś się niepewnie zerkając na lidera, który miał przerażony wyraz
twarzy, ale po chwili uśmiechnął się do Ciebie i odpowiedział:
- Będziesz wspaniałą matka, musimy szybko ustalić datę
ślubu, najlepiej za miesiąc. Chłopaki już trzeba zająć się organizacją. _______
zajmij się proszę moją przyszłą żoną. – wszyscy słuchali najstarszego w szoku
ale posłusznie zaczęli wypełniać jego polecenia.
7 miesięcy później
Spacerowałyście we dwie z wózkami po parku niedaleko waszego
domu. Twoja przyjaciółka cierpliwie tłumaczyła córce co za zwierzątka biegają
niedaleko was. Mała była bardzo ciekawa świata i szybko się uczyła, nawet
próbowała już chodzić co przerażało jej rodziców. Jednak oboje byli z niej
bardzo dumni. Spojrzałaś na swoich śpiących w wózku synów. Nigdy nie sądziłaś,
że twoje marzenie się spełni i będziesz miała syna a co dopiero bliźniaki. Tak
mogłaś być szczęśliwa miałaś kochającego męża, dzieci i przyjaciół. Fanki
zaakceptowały to, że ich idole mają żony i dzieci. Jonghyun jak i Onew co
chwile chwalili się nowymi zdjęciami dzieci fankom a one pokochały je również.
Teraz prezęty od fanów były nie tylko dla chłopaków ale również dla ich dzieci.
Spojrzałyście się na starszą dziewczynę i zaczęłyście się śmiać bo kto by
przypuszczał, że to o czym żartowałyście sobie jeszcze 4 lata temu teraz jest
prawdą.

Omo. Cudowne. Niezłe szczęście miała ta jej przyjaciółka. Miłość do kurczaków wszystkich łączy <3 Czekałam, czekałam i się wreszcie doczekałam jakiegoś scenariusza tutaj. Czekam na następne. Dużo weny życzę
OdpowiedzUsuń